14 czerwiec 2018

Styl wychodzi z domu

balkon

Przegląd wnętrzarskich mód ostatnich dziesięcioleci pokazuje, że Polacy zawsze kochali dodatki. Nawet w czasach, gdy niemal wszyscy mieli w swoich M podobne meblościanki, rzadko kiedy obywało się bez bibelotów. Szklane ryby, ceramiczne konie i łasiczki, no i kryształy – oto zestaw niemal obowiązkowy. Dziś moda się zmienia, a aby znaleźć inspiracje z całego świata, nie trzeba nawet wyściubiać nosa z domu. Co więcej, nie trzeba go także wyściubiać, aby kupić co tylko dusza zapragnie.

Moda na balkonie

Trendy w ostatnich latach wyraźnie wskazują, że z prawdziwym pietyzmem dekorujemy obecnie swoje mieszkania. Widać to zresztą znakomicie choćby po ilości sklepów z dodatkami do domu, co więcej – coraz częściej domowy design wkracza także do marketów i dyskontów. Od miesięcy triumfy święcą więc cotton balls, czyli święcące kule, obrazki i plakaty, naklejane na ścianę zegary typu DIY (do it yourself), z największą uwagą wybieramy dziś także eklektyczne lub całkiem nowoczesne krzesła, stoły, a nawet designerską zastawę. Ta moda z mieszkań przeniosła się ostatnio na balkony i tarasy. O ile tarasy przy domach bywały czasem obiektem zainteresowania zapalonych dekoratorów wnętrz, o tyle balkon, zwłaszcza w bloku, był po prostu kawałkiem dodatkowej przestrzeni na zewnątrz. Jeszcze kilka lat temu stały na nich co najwyżej plastikowe lub rattanowe krzesełka, a przy odrobinie wolnej przestrzeni – może jakiś stolik. I nieśmiertelne pelargonie, czasem sur finie. Dzisiaj balkon wydaje się być integralną częścią mieszkania, a więc z powodzeniem można mówić o jego wystroju czy aranżacji.

Od Skandynawii po industrial

Balkony, nawet te całkiem nieduże, mogą być naprawdę stylowe. Polacy ewidentnie zakochali się w prostym, skandynawskim stylu i chętnie przenoszą go nie tylko do kuchni czy salonów, ale także na tarasy. Biel i szarość, drewno, ascetyczne dodatki, naturalne tkaniny, plecione pledy i koce, poduszki, lampki, latarenki, świece – prostota i ciepło skandynawskiego stylu podbiła nasze serca. I tak też coraz częściej staramy się aranżować balkony, zwłaszcza, że na tych niewielkich skromny wystrój sprawdza się doskonale i nie przytłacza. Na całkiem maleńkich balkonach króluje często styl minimalistyczny. To świetne rozwiązanie, kiedy miejsca i tak jest niewiele – proste, lekkie meble, ograniczona ilość dodatków i odrobina zieleni powinny wystarczyć, aby balkon stał się miłym miejscem, ale nie graciarnią. Tam, gdzie miejsca jest znacznie więcej, można pozwolić sobie na przyjemne ciepełko pełnego uroku stylu Prowansji. Retro komódki, półeczki, rattanowe fotele, biel i pastele, poduszki, świeczniki, ceramiczne bibeloty – to wszystko nada prowansalskiego charakteru naszemu tarasowi. Z takim klimatem idealnie komponują się kwiaty w eklektycznych doniczkach: a to przypominających cebrzyk, a to z ciężkiej ceramiki lub malowanych. Wśród kwiatów niech zapanuje lawenda – nie dość, że pasująca tematycznie, to jeszcze rozsiewająca wspaniały zapach.

Czy się stoi, czy się leży…

Balkony i tarasy coraz częściej zaczynają przypominać maleńkie centra wypoczynku. W zapomnienie odeszły nieśmiertelne ogrodowe plastiki, czyli dość szkaradne zestawy krzeseł i stolików. Dzisiaj królują meble z palet, często własnego wyrobu. Stawiamy raczej na drewno, ewentualnie rattan czy wiklinę lub metal. Ma być już nie tylko funkcjonalnie, ale przede wszystkim stylowo. Dlatego do bujanych foteli coraz częściej dołączają hamaki, a jeśli brak na nie miejsca, krzesła brazylijskie. Od kilku sezonów triumfy święcą też fotele wiszące, które można wyściełać poduszkami, aby prezentowały się jeszcze bardziej designersko.

Na takim balkonie lub tarasie wisienką na torcie są rośliny, ale to już temat na kolejny wpis.

mls4